Blog > Komentarze do wpisu

0, 2, 400, 600, 700.

Wydarzenia weekendu najprościej będzie mi opisać cyframi.

0 – pierwsze czyste konto w sezonie. Jasne, że z Wigan, które przyjeżdża na OT jak na ścięcie najczęściej. Mimo wszystko jednak czyste konto, to czyste konto i cieszy mnie bardzo. Bo z innej strony patrząc, jeśli Wigan by wczoraj strzeliło bramkę, to już nie wiem, kto by nam nie strzelił.

2 – to bramki debiutantów. Obie urokliwe, z różnych względów. Butnner może być ciekawym zawodnikiem, ale na jego pełniejszą ocenę musimy poczekać, aż jego umiejętności w obronie zostaną wystawione na większą próbę niż w sobotę. Powell z kolei strzelił bramkę, której zawodnik grający w środku w MU nie strzelił od dawna (przynajmniej nie przypominam sobie), czyli za pola karnego i z gry. A zanim strzelił jednym balansem ciała uwolnił się spod opieki obrońcy. W ogóle jego występ pozostawił pozytywne wrażeżenie.

400 – to liczba meczy w barwach United, która stuknęła Ferdinandowi w sobotę. Występ spokojny i udany. Decyzję SAF’a o tym, żeby dać pograć Evansowi kosztem Vidica tłumaczę sobie tym, że jednego ze świętujących zawodników jubileusz wypadało zostawić na placu gry do końca ;).

600 – to z kolei liczba występów Giggsa w barwach United w samej lidze. Do występu  też nie ma co się czepiać. Jedynie dziwi fakt, że nie podszedł do karnego. Fakt, że strzelał go Chico jest dla mnie zagadką i nie sądzę, żeby Meksykanin dostał kolejne szanse.

700 – w sobotę nasz Rudzielec wystąpił po raz siedemsetny w barwach United. Laurek dostał mnóstwo, chyba wszystkie zasłużone – jedną od swojego kolegi z boiska Garego Nevilla. Ale to naprawdę przyjemność patrzeć na grę tego zawodnika. A co więcej nadal jest zadziorą na boisku. Nadal potrafi zaatakować rywala wślizgiem. Czasem płacił za swoją agresję bardzo wysoką cenę, ale bez zadziorności bym go tak nie lubił.

PS. Media w Anglii pisały o przyśpiewkach kibiców United obrażających Liverpool w kontekście tragedii na Hillsborough. Jeśli intencją kibiców było obrażanie ofiar Hillsborough to jest to godne potępienia. Ale nie wiem, czy tak było. ROM podał inne uzasadnienie intonacji tych konkretnych przyśpiewek, z zastrzeżeniem, że  jedna z nich nie była trafiona w czasie, ale żadna nie odnosiła się do Hillsborough. Tak samo jedno z oficjalnych stowarzyszeń kibiców MUST odniosło się do doniesień prasy. Ale znając media jestem w stanie sobie wyobrazić, że chcą mieć o czym pisać i nakręcać pozaboiskową atmosferę przed przyszłotygodniowym spotkaniem na Anfield.

poniedziałek, 17 września 2012, 2zelenka3
2012/09/17 09:07:12

Polecane wpisy

  • POŻEGNANIE LEGENDY

    Jak pożegnać zawodnika kończącego piłkarską karierę? Jak dać wyraz uznania jego dokananiom? Nie wydaje mi się, abym był zdolny podołać takiemu zadaniu. Giggs ro

  • POŻEGNANIA I POWITANIA

    Wczoraj odbył się kolejny mecz na Old Trafford, gdzie wydarzenia boiskowe nie miały takiego znaczenia, jak te pozaboiskowe. Wczoraj widzieliśmy po raz ostatni b

  • MOYES TEŻ BY TO WYGRAŁ...

    Tytuł zapożyczyłem z tezy Michała Okońskiego. Zapewne tak by się stało, znaczy się United wygrałoby z Norwich tak czy inaczej.Ale w sobotę nie o to szło. W sobo

  • Co nowego?

    Dzisiaj 1 maja, zleciało od 1 stycznia ;) Nadal nie mam czasu na bloga i raczej sytuacja się nie zmieni :( Jak już wspominałam Instagram mnie wciągnął na całego

  • Co nowego w Nowym Roku?

    Przyznam się szczerze i bez bicia, że poważnie zastanawiam się nad sensem prowadzenia bloga :( Instagram całkiem mnie zdominował, szczególnie, że mogę po prostu