Blog > Komentarze do wpisu

OSZUKAĆ PRZEZNACZENIE

Kiedy patrzyłem wczoraj na Anglików, którzy nie mają sił, umiejętności i pomysłu jak skutecznie zaatakować Włochów nasunęło mi się skojarzenie z filmem „Oszukać przeznaczenie”. Drużyna, która przegrała na karne wszystkie turnieje, jakie kojarzę, nie miała innego wyjścia i musiała grać o to, aby dotrwać do karnych. To im się udało. Nie udało im się jednak oszukać przeznaczenia. W karnych przegrali jak zwykle. Przegrali z kretesem. Szkoda, bo liczyłem, że pomimo swojego archaicznego futbolu są w stanie sprawić niespodziankę. Co prawda w momencie, kiedy na boisko weszli Walcott i Carroll pomyślałem, że ten mecz przegrają. Śmieszne i tragiczne zarazem było to, że Włosi zaraz po wejściu na boisko wysokiego gracza Liverpoolu walczyli z nim o górne piłki. Ale kiedy się zorientowali, że nie jest on w stanie i nie ma z kim jej rozegrać, to sobie odpuścili i czekali na to, aż Carroll sprowadzi piłkę do parteru i spróbuje coś z nią zrobić. Wtedy mu ją odbierali i było po zabawie.

Tak w ogóle po ćwierćfinałach mam wrażenie, wygrali ci, którzy mieli wygrać, wygrali ci, którzy byli lepsi w poszczególnych parach. Po raz pierwszy byłem pod wrażeniem gry Hiszpanów (nie lubię ich stylu, nie lubię ich wymieniania podań). Ale patrząc na to, co się działo w meczu z Francją zacząłem współczuć tym z Hiszpanów, którzy podczas treningów i gry „w dziada” są w środku koła. Nie wiem, co muszą zrobić, żeby przejąć piłkę i to nawet w sytuacji, gdy dozwolona jest gra na jeden kontakt.

Płakałem po Czechach, pomimo, że to, co pokazała Portugalia także zasługuje na oklaski. Co więcej sądzę, że Portugalczycy mają tak skonstruowaną drużynę, że będą w stanie skutecznie przeciwstawić się swoim sąsiadom z Półwyspu Iberyjskiego. Sądzę, że Bento znalazł w końcu sposób jak skutecznie wykorzystać Ronaldo. I jeśli Portugalczyk się „nie zagotuje”, to będzie w stanie pokonać Hiszpanów (w jednym z pubów widziałem rozpiskę ME, gdzie jedna z par półfinałowych była zapisana CR7 vs. no i tu wolne miejsce, ponieważ nie odbył się jeszcze mecz Francja-Hiszpanai).

I cieszyłem się, kiedy odpadali Grecy. To jedyny ćwierćfinał, którego rozstrzygnięcie sprawiło mi trochę radości. Pomimo współczucia dla Greków z powodu tego, do czego zmusza ich Europa, świadomości, że zwycięstwo na oczach kanclerz Merkel sprawiłoby im wiele radości, nie kibicowałem im. Nie kibicowałem, ponieważ nadal pamiętam, co zrobili z Nedvedem w półfinale ME w Portugalii. Ich celem wtedy nie była gra w piłkę, a wyeliminowanie najlepszego z rywali. No, a poza tym Niemcy grają naprawdę fantastyczną piłkę.

Patrząc na ćwierćfinały nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że rację miał chyba Paweł Czado lub inny z felietonistów, kiedy pisał, że szkoda Chorwacji, która będąc tak dobra nie zagra w ćwierćfinałach. Mieli pecha, że trafili do tak trudnej grupy, do jakiej trafili. Bo wydaje się, że byli najlepszą drużyną spośród tych, które już na Mistrzostwach nie grają.

Finał Niemcy-Portugalia?

Zostały już tylko trzy mecze i koniec imprezy.

poniedziałek, 25 czerwca 2012, 2zelenka3
2012/06/25 08:44:42

Polecane wpisy

  • KONIEC

    Skończyło się. Koniec był jednak trochę zaskakujący. Nie dlatego, że Hiszpania wygrała, ale dlatego jak Hiszpania wygrała. Zaskoczyła wszystkich, a przede wszys

  • PO MECZU ROSJA-POLSKA

    Miałem się świetnie bawić, miałem spędzić czas wśród rozśpiewanych kibiców w strefie kibica. I pierwsze 10 minut meczu tam spędziłem. Ale od początku mojego pob

  • DERBY

    Dawno nic nie pisałem, ale to dlatego, że nie widziałem żadnego meczu przez ostatnie dwa tygodnie (cieszę się, że United udało się awansować w LE). Dopiero w we

  • Ronaldo w Juventusie

    Zdaniem mediów hiszpańskich i włoskich to już przesądzone. Od nowego sezonu 33-letni Cristiano Ronaldo będzie grał w Juventusie Turyn. Kwota transferu 100 mln e

  • Messi i Ronaldo - początek końca?

    Rozstali się z mundialem tego samego dnia, a widoki, że marzenie spełni się kiedykolwiek spadły w okolice zera. To symboliczny zmierzch ery Leo Messiego i Crist