Blog > Komentarze do wpisu

PODSUMOWANIE CZ.I

Sezon się skończył, więc będzie parę wpisów, które trochę podsumują moje przemyślenia na temat tego, co się wydarzyło w przeciągu ostatnich 9 miesięcy. Zacznę od tego, co mi się nie podobało.

  1. Kontuzje, a bardziej ich ilość. Było ich dużo, było ich za dużo. Nie mówiąc o Vidicu i Fletcherze, których według mnie bardzo brakowało. Przez długi okres czasu nie było też Andersona, Cleverley’a, Smallinga. No i pozostali zawodnicy tacy jak Nani, Valencia itd. mieli dłuższe lub krótsze przerwy w grze. Warto by było uniknąć takiej ilości kontuzji w przyszłym sezonie, bo to nie pomaga.
  2. Brak charakteru pokazany w kilku spotkaniach, kiedy byliśmy zniszczeni. Chodzi o oba pojedynki z City (w pierwszym co prawda graliśmy przez dłuższy czas w 10, ale zakończyło się haniebnie), o pojedynek z Newcastle na wyjeździe, o pojedynki z Bilbao. To, że zostaliśmy pokonani, to nie problem, po prostu bywa. Ale chodzi o to, że zawodnicy nie zostawili zdrowia na boisku w tych meczach, przynajmniej takie mam odczucie.
  3. Środek pomocy. Pomimo mojej wielkiej miłości do Carricka, uwielbienia dla Scholesa, to brakowało tam świeżości i agresji. Nie mieliśmy człowieka w tej formacji, który poderwałby do walki w trudnych momentach. Cleverley i Anderson byli doskonali w pierwszej części sezonu, ale obaj złapali kontuzje i już nie wrócili do tego, co prezentowali na początku sezonu. A pamięć o meczach w których na środku grał Jones lub Park wywołuje ból w moim sercu nadal.
  4. Brak agresji to w ogóle według mnie problem. Rooney się uspokoił (to i dobrze), Fletcher był chory, Jones jest jeszcze za młody, Vidic był kontuzjowany. To według mnie zadecydowało, że nie mieliśmy na boisku człowieka, który wzbudzałby strach w przeciwnikach, a jeśli nie strach to respekt – ale nie respekt związany z klasą, tylko związany z agresywnością.
  5. Brak alternatyw a ataku. Wlebeck miał dobry sezon, Rooney też. Ale Chico już nie, Owena nie było, Berbatov podobno się nie łapał. I właśnie najwięcej pytań pozostaje w stosunku do Bułgara, dlaczego nie grał częściej, dlaczego nie dostawał szans. Nie wiem, czy strzeliłby więcej bramek, pewnie nie, ale wprowadzałby pewne urozmaicenie. Choć byłby kolejnym zawodnikiem, który nie odejmowałby drużynie punkty z agresji niż ich przysparzał.
  6. Prawa obrona. Wszyscy czepiają się Evry, ale dla mnie on dawał sobie radę. Za to na prawej stronie obrony wiało trochę pustką. Chyba, że grał Rafael i miał dobry dzień. No i chyba, że grał tam Valencia. Bo ani Smalling, ani Jones to nie są prawi obrońcy dla mnie, nie sprawdzili się na tej pozycji. Przydałaby się Rafaelowi prawdziwa konkurencja, a do tego człowiek, dzięki któremu by jeszcze bardziej wydoroślał piłkarsko.

Wszystko to można naprawić i wierzę w to, że Alexowi się uda, że dokończy przebudowę drużyny. Znajdzie następców dla Scholesa i Giggsa - odciążą weteranów i wypełnią lukę pomiędzy starszym pokoleniem a tymi, którzy czekają na zapleczu pierwszej drużyny, ale są jeszcze za młodzi. Że w przyszłym sezonie do dyspozycji będzie Fletcher i Vidic, że Cleverleya ominą poważniejsze urazy i rozwinie swój potencjał. Najgorsze, że jeszcze trzeba czekać koło dwóch miesięcy, żeby zobaczyć, jak będzie wyglądała drużyna w przyszłym sezonie.

PS. Na ROM jest takie fajne zdjęcie które podsumowuje cierpienia, jakie w tym sezonie musieliśmy przejść. Jeszcze sobotnie wydarzenia, które dopełniły bólu. Po raz pierwszy w swoim życiu z czystym sumieniem kibicowałem Bayernowi i niestety po raz kolejny musiałem przełknąć gorzką pigułkę w tym sezonie. Dobrze, że się skończył.

poniedziałek, 21 maja 2012, 2zelenka3
Tagi: kontuzje
2012/05/21 08:12:59

Polecane wpisy