Blog > Komentarze do wpisu

UDANE ŚWIĘTA

Grudzień zbliża się do końca i stwierdzam, że niestety. Bo jest to dla United, jak do tej pory, fantastyczny miesiąc w PL. 5 meczy, 5 zwycięstw, 1 stracona bramka, 17 strzelonych. Ostatnie dwa mecze wygrane po 5:0 – czego chcieć więcej. Rywale może nie należeli do najsilniejszych, ale mnie cieszy przede wszystkim to, że potrafimy z tymi drużynami wygrywać. I to wygrywać przekonująco. Pomimo strat w zawodnikach – szczególnie w obronie.

Wyjściowa jedenastka z meczu z Wigan wyglądała następująco: Lindegaard, Valencia, Carrick, Evans, Evra, Park, Gibson, Giggs, Nani, Berbatov, Chicharito. Po przerwie zszedł jeszcze kontuzjowany Evans (ma go nie być podobno 2 tygodnie) i wszedł Fryers, a  Evra został przesunięty do środka. Pomimo to udało się zachować czyste konto – tak, wiem, że Wigan grało w dziesięciu i zalicza się do jednej z najsłabszych drużyn w lidze. Ale mimo wszystko zachowanie czystego konta jest fajne i może podnieść morale i pewność siebie. Ponadto dzięki temu (i stracie gola przez Liverpool) United zrównało się w liczbie straconych bramek z The Reds i obie drużyny mogą się poszczycić najlepszą obroną w lidze. Zabawnie to brzmi, zważywszy na problemy z kontuzjami naszej wydawałoby się dwójki podstawowych stoperów: Ferdinanda i Vidica. Oby tak dalej.

Jednak mam nadzieję, że Smalling i Jones będą dostępni na mecz z Blackburn. Że ich choroba okaże się tym, co napisał jeden z internautów – świątecznym niedomaganiem wynikającym z młodego wieku ;). Niby United ma doświadczenie w graniu pomocnikami w obronie, ale lepiej, żeby choć jeden środkowy obrońca był gotowy do gry, bo pomocników też nam trochę brakuje.

Cieszę się też, że Berbatov zaczął grać i strzela. Wiem, że wiele osób ma do niego zastrzeżenia. Jestem też w stanie zrozumieć, że Ferguson stawia na Rooney’a i Welbeck’a w meczach z lepszymi drużynami. Ale miło jest mieć świadomość, że mamy Berbatova. Niech chłopak gra ze „słabeuszami” i niech strzela tym drużynom takie bramki, jak strzelał Wigan. Nawet karny był niesamowity. A może zdarzy się tak, że mecze z tymi drużynami na tyle dodadzą mu pewności, że Ferguson zaryzykuje i da mu kolejną szansę w meczach z „lepszymi”. I może nie sprzeda człowieka, który tak często i mocno mówi o przywiązaniu do barw klubowych. Szczerze, chciałbym, żeby Berba został i był ważną częścią tej drużyny (pomimo jego wad i czasem małego zaangażowania w grę obronną).

No i jeszcze City się zakrztusiło. Ach, co za udane Święta.

wtorek, 27 grudnia 2011, 2zelenka3
2011/12/27 11:27:33